Posts Tagged ‘SteamLine’

Początek 2008 roku

niedziela, Kwiecień 13th, 2008

Styczeń minął pod znakiem pracy – w SteamLine było zajęte, zdarzyło się pójść w sobotę do pracy… to także poznawanie nowych ludzi tamże przez Ilonkę. To też miesiąc dzikich rajdów po sklepach odzieżowych. Pod koniec miesiąca sklepy atakowały promocjami na każdym metrze normalnie! A że mieszkamy w centrum… Ten miesiąc może podsumować moja wypowiedź: No co – w tym tygodniu kupiłam tylko t-shirta!
Luty był też zabiegany, ale inaczej – w każdy weekend coś: a to urodziny Hansa, to jakaś okazja na proszoną kolację u Janki, urodziny Christine, a to firmowe wyjście do kina i na drinka :) i się kręciło. To także ostateczne wyrzucenie dwóch bardzo gadatliwych osób ze SteamLine.
Marzec to już myśli o przyjeździe do Polski. Aczkolwiek po drodze trza było zwizytować postępy na budowie u Janki – już same roboty wewnątrz. Udało się także wyskoczyć z Wayne’m na pogaduchy na miasto – znalazłyśmy knajpę, gdzie wszystko nie jest doszorowane, nie jest metalowo-plastikowe, halogeny nie czają się co metr, słowem, tak swojsko… W końcu zrewanzowlismy się kolacją Jance i Per’i.

Patrz galeria –>

Przyjazd Ilonki w listopadzie

niedziela, Marzec 16th, 2008

W drugim (chyba) tygodniu listopada przyjechała do nas Ilona. Podpisać papiery na pracę w SteamLine – co trzeba zrobić osobiście na policji.Pobyt się troszkę przedłużył:

- najpierw nie było szefa, który musiał się podpisać (trzy dni);

- potem czekaliśmy na kontrakt, który zapomniał dać nam Thomas (kolejne parę dni);

- czekanie do określonego dnia, bo wydział dla obcokrajowców na policji w Kolding działa trzy razy w tygodniu po dwie godziny;

- robienie nowych zdjęć, bo te które miała Ilona nie odpowiadały normom…

I tak pobyt z planowanych dwóch tygodni przerodził się w miesiąc… ja z Marcinem pracowałam i Ilut uwięziony na wsi – mieszkaliśmy u Egona jeszcze :] Ale troszkę doświadczenia w jeździe samochodem złapała, rozwożąc nas do pracy. Sister był także świadkiem głównej części przeprowadzki do Kolding.

Najsmutniejsza część przeprowadzki to ta, że Fufer musiał zostać u Egona. Na nowym mieszkaniu nie wolno nam trzymać zwierząt. Egon przywiązał się na swój sposób do kotów a następczyni powiedziała, że się kotem zajmie. Marcin kiedyś był tam, i coś w paski mignęło mu za plecami nowej lokatorki. Fufer nawet nie podszedł się powitać…

Patrz galeria  ––»

statystyka