Wrzesień
Wrzesień upłynął mi pod znakiem usilnych prób pt. “Co oni tam do mnie mówią w tej pracy?” – słowem się nie odezwałam po angielsku, co może było błędem parę razy, ale mam nadzieję, że w końcu to da jakieś efekty.
Trochę się czuję nabita w butelkę, bo już w drugim tygodniu dowiedziałam się, że popołudniowa zmiana będzie co drugi tydzień rozdzielana na dwie pozostałe. Ja, jako nowa, zostałam zapytana co bym wolała ale oczywiście z naciskiem na nockę
Ale nie jest źle. Średnia wiekowa nocnej zmiany jest o wiele niższa od popołudniowej, jest parę emigrantów lub dzieci emigrantów (już tu wychowane ale nadal bardziej otwarte niż przeciętny Duńczyk). Także nocna zmiana może być, problemów większych ze spaniem za dnia nie mam – ale za to problem ze zebraniem się do szkoły na 8.oo rano jest… czasem się udaje, czasem nie…
W ramach promocji Legolandu, byliśmy tam jeszcze raz – tym razem z Janką , Per’em i Michałem. Niestety, juz nieco za zimno było – coś cieplejszego na sobie dobrze było mieć. Ciesze się, że w ostatniej chwili założyłam kurteczkę na polarze. I na jakiś czas Legoland mam opatrzony – zobaczyłam to, co poprzedni raz nie dałam rady i starczy.
Patrz –> Galeria
Chyba nie pisałam – oznaczenie DNA Borrelia burgdorferi sensu lato – badanie Real-Time PCR – wynik negatywny… uff… choć oczywiście nie oznacza to, że kiedyś nie zachoruje. Kto wie, może bakteria gdzieś się dobrze czai. Może nie zostałam zarażona – właściwie to nie wiadomo, jaka ilość jest potrzebna. Może mój organizm zwalczył. 100 % pewnośco nie mam. Co jakiś czas będe powtarzać badanie. Dmuchać na zimne i nie dać organizmowi się mocno osłabić.
Starzejemy się… oglądamy Twin Peaks. Leci na duńskim kanale (jak dobrze, że firmy i seriale lecą tylko z podpisami). Aż taka łezka szczęścia ^^ Na pozór niby cukierkowe miasteczko a każdy ma coś za uszami, mistyka, przykładny Kyle MacLachlan jako agent Dale Cooper, Duchovny jako tranwestyta czyli agent Dennis / Denise, sam David Lynch jako agent Gordon Cole (co ja o tych agentach?), inny styl ubierania, jeszcze nie dominowały kobiety wieszaki, melodie które chyba każdy zna, no i ten szczególny klimat… łezka szczęścia.



