Przyjazd Ilonki w listopadzie
W drugim (chyba) tygodniu listopada przyjechała do nas Ilona. Podpisać papiery na pracę w SteamLine – co trzeba zrobić osobiście na policji.Pobyt się troszkę przedłużył:
- najpierw nie było szefa, który musiał się podpisać (trzy dni);
- potem czekaliśmy na kontrakt, który zapomniał dać nam Thomas (kolejne parę dni);
- czekanie do określonego dnia, bo wydział dla obcokrajowców na policji w Kolding działa trzy razy w tygodniu po dwie godziny;
- robienie nowych zdjęć, bo te które miała Ilona nie odpowiadały normom…
I tak pobyt z planowanych dwóch tygodni przerodził się w miesiąc… ja z Marcinem pracowałam i Ilut uwięziony na wsi – mieszkaliśmy u Egona jeszcze :] Ale troszkę doświadczenia w jeździe samochodem złapała, rozwożąc nas do pracy. Sister był także świadkiem głównej części przeprowadzki do Kolding.
Najsmutniejsza część przeprowadzki to ta, że Fufer musiał zostać u Egona. Na nowym mieszkaniu nie wolno nam trzymać zwierząt. Egon przywiązał się na swój sposób do kotów a następczyni powiedziała, że się kotem zajmie. Marcin kiedyś był tam, i coś w paski mignęło mu za plecami nowej lokatorki. Fufer nawet nie podszedł się powitać…



