Posts Tagged ‘Brie’

“Wódki nie pije. Na co dzień.”

środa, Czerwiec 18th, 2008

Moje krople do oczu na alergię są takie sobie. Na szczęście:
- drzewa przestały pylić,
- padało.

A więc nie płacze już rzewnymi łzami.

Przyjazd Ilony, Michała i Magdy nieco się opóźnił. Dokładnie o dwadzieścia cztery godziny. Kierowca zapomniał podjechać na przystanek koło Dworca Miasto. Oprócz nich, jeszcze jedna osoba poszła z  powrotem do domu. Interwencja następnego dnia poskutkowała.  Przyjechali. Dobrze, że kierowca nie zapomniał przyjść do pracy.
Przyjechali w upały. Pod sam ich koniec, kiedy nasze poddasze zdążyło się solidnie nagrzać.
Przyjazd jeden dzień później omal nie skończył się nie załatwieniem sprawy przez Magdę. Ale koniec końców,  kontrakt podpisany i otrzymany (Madzia ma już za sobą założenie pierwszych spodni na wieszak w Steam Line, podobnie jak pierwszą wywrotkę vogn’a na zakręcie :P ) , dokumenty złożone (i tu oklaski dla Marcina).

Dowiedzieliśmy się, że z dniem 1 maja przepisy się nieco zmieniły. Jeśli obywatel nowych krajów członkowskich UE (Bułgaria, Łotwa, Estonia, Litwa, Polska, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Czechy i Węgry) chce się zatrudnić u pracodawcy, który jest członkiem któregoś ze związków zawodowych – nie idzie już do Urzędu Emigracyjnego / Policji  ale do czegoś, co nazywa się Statsforvaltningerne i tam składa osobiście podanie. Tam też trzeba się zgłosić po roku, po przedłużenie pozwolenia – to np mój przypadek. Dowiedziałam się o tym od Urzędu Emigracyjnego, po tym jak złożyłam do nich podanie jakieś trzy tygodnie temu… a czas leci… jestem umówiona na wtorek w Ribe.

Trzeba było oprowadzić koło zamku – a że dawno nie byłyśmy tam z Iloną, więc nawet się zwlokłyśmy :P Przyjazd Madzi pod znakiem serów wszelakich, z naciskiem na Brie. Nie spodziewałam się, że tak szybko zawitamy znów do Geografisk Have – ale akurat był tam targ – więc nie było innej rady… ja z Marcinem wróciliśmy z dwoma owadożernymi roślinami (Sarracenia alata i Dionea muscipula). Jeszcze stoją – dostają ogromne ilości wody, więc może moja trzecia w życiu rosiczka utrzyma się przy życiu. Nie ma też Fufy, która mogłaby się zajadać witaminkami z tej roślinki…

Patrz Galeria –>

Lejrskov opróżnione. Pojawiła się wywieszka ‘Na sprzedanie / til salg’. Puste ściany i ostatnie wykopywanie roślin z ogródka. A ceny domów ostatnio spadły. A jeszcze do tego, temu domu przydałby się porządny remont.
Przy okazji, wszystkim dostało się pare mebli :)

Ciemno się robi około 23.00. Łunę od słońca widać jeszcze pół godziny później. Wciąż dla mnie to na swój sposób fascynujące.

statystyka