<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Agi &#38; Frycka &#187; Bałtyk</title>
	<atom:link href="http://night-tower.com/tag/baltyk/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://night-tower.com</link>
	<description>Przygody (tudzież życie codzienne) Agnieszki i Marcina w Danii</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Sep 2010 23:12:38 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Wiosna</title>
		<link>http://night-tower.com/2008/05/19/wiosna/</link>
		<comments>http://night-tower.com/2008/05/19/wiosna/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 May 2008 18:03:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MissLeeloo</dc:creator>
				<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa]]></category>
		<category><![CDATA[Bałtyk]]></category>
		<category><![CDATA[Brahesborg]]></category>
		<category><![CDATA[Gronninghoved]]></category>
		<category><![CDATA[jubileusz]]></category>
		<category><![CDATA[Kolding]]></category>
		<category><![CDATA[morze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://night-tower.com/2008/05/19/wiosna/</guid>
		<description><![CDATA[Sezon w SteamLine się definitywnie skończył &#8211; Ilona ma więc przymusową przerwę w pracy. Pewnego dnia oświadczyła, że tak długo tu jest a jeszcze nie widziała morza&#8230; co mogliśmy zrobić? Wsiedliśmy w samochód i wywieźliśmy nad Bałtyk. Plaże, przynajmniej tu w okolicy, są malusie, kamieniste, a piasek nie jest milusi, brzeg zarośnięty glonami&#8230; no ale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sezon w SteamLine się definitywnie skończył &#8211; Ilona ma więc przymusową przerwę w pracy. Pewnego dnia oświadczyła, że tak długo tu jest a jeszcze nie widziała morza&#8230; co mogliśmy zrobić? Wsiedliśmy w samochód i wywieźliśmy nad Bałtyk. Plaże, przynajmniej tu w okolicy, są malusie, kamieniste, a piasek nie jest milusi, brzeg zarośnięty glonami&#8230; no ale spacerek można zrobić <img src='http://night-tower.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Budowa w Brørup u Janki na ukończeniu. Już właściwie tylko wykończeniówka. Choć czasem bolesna &#8211; jak np przyspawanie schodów i niezabezpieczenie podłogi pod spodem, co daje w rezultacie wypalone kafelki&#8230; no bo robotnicy myśleli, zę jak położą plastikowe płachty, to wystarczy&#8230; ale generalnie dom ładny, bardzo dużo przestrzeni, ładnie rozmieszczone okna i świetliki. Pozostaje tylko kwestia, jak teraz to utrzymać&#8230;i pojawiają się pomysły :O</p>
<p>Zaraz na początku maja był targ w Kolding. Myślałam sobie, że coś fajnego, jakieś starocie do wytropienia czy ciekawostki &#8211; a tu właściwie tylko poszerzone wystawki sklepów na zewnątrz&#8230; no i pan na szczudłach i traktor na środku deptaka&#8230; bez komentarza.  No dobra, Marcin wrócił z butami ale nie takie było założenie tego wyjścia&#8230;</p>
<p>Byłam na 10-leciu PrimeCargo. Firma rozrosła się do trzech terminali, teren wykupiony pod czwarty, wyodrębniona firma córka &#8211; SteamLine. Jak na ten okres czasu, to całkiem nieźle. W każdym razie mieliśmy zebrać się o 11.00 przed firmą. Nic nie było wiadomo co nas czeka, oprócz tego, że będziemy spędzać czas na zewnątrz i można wziąć lepszą bluzkę/koszulę na przebranie na wieczór.</p>
<p>Chwilkę po 11.00 podjechały trzy autobusy.  Zapakowaliśmy się, kto chciał, mógł pojechać za autobusami swoim samochodem. Nikt nic naprawdę nie wiedział &#8211; żadnej ploteczki, żadnego przecieku&#8230; Zjechaliśmy na autostradę na północ &#8211; a więc nie Niemcy i nie wybrzeże zachodnie. Dalej skręt na Fredericie. A więc nie północ Jutlandii. Odense? Ja stawiałam na Kopenhagę. Przejazd mostem z półwyspu na Fionię&#8230;i niespodzianka, bo zaraz za Middelfart skręciliśmy na południe. Każdy nerwowo zastanawiał się &#8211; co tam może być na południe od tego miasta? Coraz bardziej zjeżdżaliśmy  z głównych dróg, coraz mniej mówiące coś miejscowości, drogi coraz węższe &#8211; aż w końcu zajechaliśmy za jakiś dworek o dźwięcznej nazwie Brahesborg <em>(bo to nawet wioska nie była, tylko taki kompleks budynków &#8211; przy dyżym zbliżeniu widać, że mapa precyzyjnie nie trafiła w to miejsce ale podążając na południe drogą natrafia się na zabudowania)</em>. Wysiedliśmy, dostaliśmy po sandwichu, owocku, piciu i cukierku. Poinformowano nas także, że będziemy robić pięć różnych rzeczy &#8211; lecieć helikopterem, jeździć LandRoverem, wziąć udział w zabawie śpiewano-ruchowej, strzelać i coś z robotami. Powiedziano nam też, gdzie można zostawić ewentualne zbędne rzeczy, więc poleciałam je zanieść. Jak już wróciłam, to wszyscy podzielili się na widoczne grupy, więc podeszłam do tej, w której były dwie sympatyczne babeczki, które poznałam troszkę lepiej przy okazji pracy w PrimeCargo. Jakieś dziesięć minut później zorientowałam się, że podział na grupy zależał od rodzaju słodyczka, który się wybrało. No cóż, nie przyznałam się, że jestem udawanym Twix&#8217;em  :]</p>
<p align="center"> <iframe src="http://maps.google.com/maps?f=q&amp;hl=pl&amp;geocode=&amp;q=J%C3%B8rgen+Brahesvej+1+Gamtofte&amp;sll=55.280044,9.938486&amp;sspn=1.301608,3.729858&amp;ie=UTF8&amp;s=AARTsJoNQ7-sNyvf-FNHuR8JXqtciTR1Lw&amp;ll=56.016808,10.217285&amp;spn=2.763683,4.669189&amp;z=7&amp;iwloc=addr&amp;output=embed" marginheight="0" marginwidth="0" scrolling="no" frameborder="0" height="450" width="425"></iframe><br />
<small><a href="http://maps.google.com/maps?f=q&amp;hl=pl&amp;geocode=&amp;q=J%C3%B8rgen+Brahesvej+1+Gamtofte&amp;sll=55.280044,9.938486&amp;sspn=1.301608,3.729858&amp;ie=UTF8&amp;ll=56.016808,10.217285&amp;spn=2.763683,4.669189&amp;z=7&amp;iwloc=addr&amp;source=embed" style="color: #0000ff; text-align: left">Wyświetl większą mapę</a></small></p>
<p>Moja grupa zaczęła do helikoptera. Trochę o minimum bezpieczeństwa, rozdzielenie na dwie maszyny i czekanie na swoją kolej. Wrażenie całkiem, całkiem. Po założeniu słuchawek wyciszających można było podziwiać widoczki, z których największe wrażenie robił widok morza &#8211; zieleń przy brzegu, w dole delikatna mgła, która zacierała granicę między wodą a niebem&#8230; mhhh&#8230;. ale nic co piękne nie trwa wiecznie.  Potem były LandRovery. Przygotowana trasa &#8211; można było spróbować swoich sił w jechaniu pod kątem 45 stopniu bokiem i takie tam. Co prawda brak prawa jazdy nie przeszkadzał ale&#8230; ja nawet z ruszaniem mam problemy więc sobie podarowałam. Następna było szybkie szkolenie w tańczeniu, śpiewaniu i wystukiwaniu rytmu &#8211; a na koniec połączenie wszystkich elementów. Zabawa była przednia. Za to dwa następne czynności były takie sobie. Strzelanie &#8211; po minucie patrzenia na inne osoby wiedziałam, że to nie dla mnie. Bolące ramię po odrzucie upewniło mnie w tym. Żeby to było jeszcze strzelanie do tarczy &#8211; ale do wystrzeliwanego krążka nad polem? Zostawiam to dla innych&#8230; ostatnią czynnością było zabawa z robotami &#8211; właściwie robocikami zbudowanymi z klocków Lego z programatorem. Zadanie polegało na zaprogramowaniu robota, tak, aby  przejechał po określonych polach na planszy, otworzył szczypce, złapał w nie piłeczkę i wywiózł ją poza plansze. Po pierwsze nie do końca zrozumiałam o co chodzi na początku <em>(duński</em>), po drugie były tylko 4 laptopy a 10 robotów, po trzecie na komputerach była Vista <em>(oczywiście zawiesiła się na naszym laptopie, a restart trwał dłuuuuugo)</em>. Na koniec jeszcze wspólne śpiewanie i tańczenie wszystkich pięciu grup.</p>
<p>Nadszedł wieczór, większość się poprzebierała, szampanik, losowanie stołów, przemowa, teledysk zmontowany ze zdjęć czy fragmentów video z tego dnia, jedzonko, alkohol i tańce &#8211; to w skrócie następne sześć godzin.  Po trzeciej w nocy byłam w domu&#8230;</p>
<p>A tak na koniec &#8211; jesteśmy w Danii już trzy lata&#8230; w końcu można powiedzieć, że stoimy pewnie na nogach :]  różnie bywało&#8230; ale  warto było przez to wszystko przejść.</p>
<p>Patrz <a href="http://night-tower.com/zdjecia/dania/wiosna/">Galeria</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://night-tower.com/2008/05/19/wiosna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
