Marzec 2010
niedziela, Czerwiec 20th, 2010
Miesiąc pomiędzy ślubem a Wielkanocą zleciał szybciutko – a to wizyta u Adriana/Asi a to u Bartka/Moniki tudzież powrót do przeszłości i Age of Empire w wykonaniu Andrzeja/Fryca (i jak tu nie zaśpiewać: ‘idziemy na jagody, na jagody’).
Początkowo nie mieliśmy jechać do Polski ale stwierdziliśmy, że lepiej tak ‘na świeżo’, póki emocje nie opadły do końca; wziąć rodzinę i znajomych na jedzenie, opowiedzieć co i jak, zamiast czekać aż do lata.
W pracy wywieszenie podziękowania za prezenty i życzenia + ciasto. Mamy nadzieję, że zejdziemy w końcu z języków
Wakacje zaplanowane i będą one podobne do tych z zeszłego roku. Druga połowa lipca – Polska, przełom sierpnia/września – Hiszpania.



